W przypadku zgubienia lub kradzieży instrumentu płatniczego należy niezwłocznie go zastrzec. Dzięki temu zminimalizuje się lub całkowicie uniknie strat finansowych powstałych w wyniku nieuprawnionego użycia plastiku.

Pod wieloma względami używanie karty płatniczej jest lepszym rozwiązaniem niż posługiwanie się gotówką. Jednak plastik, podobnie jak każda rzecz, ma tę słabość, że może się nam gdzieś zapodziać, albo może zostać skradziony.

W dobie płatności zbliżeniowych, które nie wymagają podawania PIN-u przy transakcjach o wartości do 50 zł, może to narazić nas na niepożądane konsekwencje. Co wtedy zrobić? Jak zminimalizować ryzyko utraty pieniędzy wskutek zgubienia lub kradzieży karty bankowej?

Postępowanie w razie utraty karty bankowej

Jeśli jesteśmy pewni, że instrument utraciliśmy bezpowrotnie, powinniśmy jak najszybciej go zastrzec. Od razu zrobimy to w bankowości elektronicznej, czyli w systemie transakcyjnym i przez aplikację mobilną w telefonie. W przypadku braku takiej możliwości należy udać się do oddziału lub skontaktować z infolinią swojego banku. Można również zadzwonić pod numer 828 828 828. Zostaniemy wówczas przekierowani do systemu zastrzegania kart swojego banku. Następnie:

  1. Podajemy dane identyfikacyjne (nie musimy znać numeru karty).
  2. Zgłaszamy utratę karty.
  3. Wnioskujemy o jej zastrzeżenie.

Unieważnienie plastiku jest czynnością nieodwracalną i czyni go bezużytecznym. Nie można nim ani wypłacić gotówki (taka próba spowoduje zatrzymanie narzędzia przez maszynę), ani zapłacić za zakupy w terminalu czy internecie (stosowny komunikat wyświetli się na urządzeniu). Nie da się zastrzeżonej karty ponownie wprowadzić do obiegu.

Uwaga! Niektórzy wydawcy (np. Bank Pekao, BZ WBK, ING Bank Śląski, Getin Bank) umożliwiają czasową blokadę kart płatniczych.

Opcja dostępna jest m.in. w aplikacji mobilnej. Gdy narzędzie nam się zawieruszy, dezaktywujemy je, a po odnalezieniu – odblokowujemy. W razie niezdjęcia blokady po 30 dniach instrument jest automatycznie zastrzegany. Warto korzystać z tego rozwiązania, gdy wydaje nam się, że plastik gdzieś się zapodział, i mniej więcej wiemy, gdzie może być. Przydaje się ono też podczas wizyt w miejscach typu pływalnia, siłownia, solarium – czyli wszędzie tam, gdzie musimy na jakiś czas rozstać się z rzeczami osobistymi.

Kto odpowiada za nieuprawnione użycie karty bankowej?

Mimo zastrzeżenia instrumentu płatniczego może się zdarzyć, że nieuczciwy znalazca lub złodziej użyje go i wykona płatności w ciężar naszego rachunku (albo zadłuży się na nasz koszt, jeśli jest to karta kredytowa). Zwykle dzieje się tak w niedługim czasie po unieważnieniu karty, np. w ciągu pierwszych kilkudziesięciu godzin od tej czynności. Jednak wówczas odpowiedzialność finansowa za takie nieuprawnione transakcje spoczywa już na banku, tj. wydawcy karty. Po złożeniu przez nas reklamacji pieniądze zostaną nam zwrócone.

Dlatego istotne jest jak najszybsze dezaktywowanie utraconej karty. Im szybciej to zrobimy, tym przestępca (użycie znalezionej/skradzionej karty to – wedle wyroków sądów – kradzież z włamaniem) będzie mieć mniej czasu na wykorzystanie środków znajdujących się na rachunku.

Na mocy ustawy o usługach płatniczych do momentu zastrzeżenia plastiku klient ponosi odpowiedzialność za transakcje do równowartości 150 euro (ok. 630 zł) lub 50 euro (ok. 210 zł). Pierwszy próg dotyczy transakcji wymagających podania PIN-u bądź autoryzacji podpisem na wydruku, drugi – operacji zbliżeniowych.
Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy emitent nie wydaje kart bez modułu NFC albo nie umożliwia jego wyłączenia. Wówczas ponosi pełną odpowiedzialność za nieuprawnione transakcje zbliżeniowe, czyli również do 50 euro przed zastrzeżeniem plastiku.

Przykład. Do czasu zastrzeżenia karty przez konsumenta osoba nieupoważniona wydała nią bezstykowo w sumie 500 zł. W tym przypadku bank odda klientowi 290 zł. Teoretycznie pozostałych środków nikt konsumentowi nie zwróci. W praktyce wszystko zależy od polityki danej instytucji. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie.

W tym kontekście kluczowe jest wykazanie przez konsumenta, że nie przyczynił się do zaistnienia nieuprawnionych operacji. Czyli że utrata nośnika nie nastąpiła z jego winy, w efekcie jego zaniedbań. Kiedy bank może powziąć takie podejrzenie? Przykładowe sytuacje obciążające posiadacza instrumentu płatniczego i wyłączające odpowiedzialność wystawcy plastiku to:

  • udostępnienie własnej karty albo jej danych (numer, kod CVV/CVC2, PIN) osobie trzeciej, przy czym dla banku – wedle umowy karty – kimś takim jest również osoba z rodziny,
  • pozostawienie plastiku bez zabezpieczenia w ogólnodostępnym miejscu publicznym,
  • niedostateczna ochrona PIN-u (np. zapisanie go na karcie albo noszenie go wraz z kartą),
  • brak podpisu posiadacza na karcie.

Każdy bank ma swoją procedurę reklamowania transakcji wykonanych utraconym plastikiem. Zwykle jest ona opisana w umowie karty płatniczej albo w regulaminie świadczenia usług. Tam też znajdziemy informacje o czasie rozpatrywania reklamacji tego typu.

Uwaga! Niedochowanie zasad bezpieczeństwa lub brak zastrzeżenia karty bankowej przez klienta w razie jej utraty sprawia, że spoczywa nim pełna odpowiedzialność za poniesione straty finansowe. W takiej sytuacji bank nie zwróci mu żadnych środków, które osoba niepowołana wyda znalezionym/skradzionym plastikiem.

Ubezpieczenia od kradzieży karty

Większość wydawców oferuje ubezpieczenia od nieuprawnionego użycia karty. Dzięki takiej polisie posiadacz plastiku nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody finansowe będące skutkiem utraty plastiku. Tą przejmuje na siebie firma ubezpieczeniowa. Dotyczy to również transakcji poniżej progu 50/150 euro przed dezaktywowaniem narzędzia płatniczego.
Jednak warunkiem pokrycia wszystkich strat przez ubezpieczyciela jest:

  • zachowanie zasad bezpiecznego posługiwania się plastikiem przez klienta (te są określone w wyłączeniach odpowiedzialności),
  • zastrzeżenie instrumentu przez klienta,
  • zgłoszenie reklamacji co do transakcji obciążających jego rachunek.

Ile kosztuje ubezpieczenie karty od nieuprawnionego użycia? Zazwyczaj kilka złotych miesięcznie. Wiele podmiotów proponuje je w gratisie nowym klientom przez rok od otwarcia konta osobistego. Posiadacze bardziej prestiżowych ROR-ów najczęściej otrzymują taką ochronę za darmo.

Ubezpieczenie od niepowołanego użycia karty jest najczęściej elementem większego pakietu. Ten obejmuje także m.in. zwrot kosztów związanych z wyrobieniem nowych kart i dokumentów, ochronę na wypadek rabunku gotówki pobranej z bankomatu albo terminalu POS, ubezpieczenie towaru zakupionego daną kartą na wypadek kradzieży, zgubienia, uszkodzenia czy polisę OC w życiu prywatnym.

Prawidłowe obchodzenie się z kartą

Ryzyko opisanych wyżej negatywnych zdarzeń można ograniczyć. Jak? Należy przestrzegać kilku reguł bezpieczeństwa:

  1. Nikomu nie udostępniać swojej karty.
  2. Chronić kartę, jej wizerunek i dane umożliwiające zawarcie transakcji na odległość.
  3. W trakcie podawania PIN-u zasłaniać klawiaturę.
  4. W trakcie płacenia nie spuszczać plastiku z oczu:
    • niedopuszczalna jest sytuacja, gdy pozwalamy na to, żeby osoba z obsługi udawała się z nośnikiem na zaplecze albo poza nasz obszar widzenia – należy poprosić o przyniesienie terminalu albo wskazanie miejsca, gdzie znajduje się to urządzenie,
    • najlepiej regulować należności zbliżeniowo – bez wypuszczania karty z ręki.
  5. Nie nosić PIN-u ze sobą – najlepiej go zapamiętać.
  6. Wyłączyć moduł NFC w karcie w razie braku zaufania do transakcji bezstykowych.
  7. Nie płacić kartą za zakupy na podejrzanych stronach.
  8. Pamiętać, że banki nie proszą o podanie informacji o karcie przez internet czy telefon.
  9. Nie zabierać karty ze sobą, jeżeli jej użycie jest mało prawdopodobne, a może narazić na jej utratę.